Przewodnik wędkarski -
Paweł Kołodziejczyk!

Na ryby z Garbusem!

Choć wędkowanie w miom przypadku nie jest rodzinną tradycją,to jednak moi wędkarscy nauczyciele od zawsze powtarzali mi, że wyssałem to z mlekiem matki a w sumie to chyba urodziłem się z wędką w dłoni, chociaż sam tego faktu nie pamiętam – z pewnością zajęty byłem rybami ...

Kilka słów o mnieNa ryby z Garbusem

Lamiglas Excel czyli ruda i okonie

Testy sprzętu wędkarskiego

Okonie były, są i będą jedną z moich ulubionych ryb drapieżnych, którym poświęcam bardzo dużo czasu. Wiele lat wędkowania zajęło mi rozszyfrowanie ich największych tajemnic w szczególności tych największych okoni. Często odbywało się to kosztem wielu wyrzeczeń i zaniedbywania w sezonie innych ryb, chociażby sandaczy. Dzięki temu jednak, dziś świadomie i z powodzeniem, łowię bardzo dużo i bardzo dużych okoni, na których głównie skupiam swoją uwagę. I co najdziwniejsze robię to na naszych polskich wodach, bez konieczności uganiania się po świecie za rybą życia.

duże okonie na małe przynęty

duże okonie na małe przynęty

soft 4play 8 cm w kolorze perch idealny na jesienne duże okonie

Od kilku też lat systematycznie i z powodzeniem łowię okonie nocą. Nie przed świtem czy późnym wieczorem po zmierzchu, tylko zupełnie w środku nocy. Przełamując w ten sposób chyba najstarszy stereotyp dotyczący nie aktywnych nocnych okoni. Jednak by świadomie a w głównej mierze z dobrymi wynikami łowić, należy spełnić kilka niezbędnych warunków.

nocny okoń

nocny okoń

brania były tak mocno wyczuwalne że łowienie po ciemku nie stanowiło problemów

Pierwszym i według mnie podstawowym jest wędzisko do połowu okoni. Zapewniające komfort, poczucie pewności a także pozwalające na najróżniejsze formy prezentacji wielorakich przynęt. Przez wiele lat wędkowania miałem przyjemność łowić wieloma okoniowymi spinningami. Jedne z nich na stałe wpisały się do mojego arsenału wędkarskiego, inne zaś nie spełniając moich oczekiwań odeszły w szybko w zapomnienie. Dziś chciałbym się z wami podzielić jednym z ostatnich takich odkryć. Jest nim Lamigals Excel 782, z którym wiąże się dosyć ciekawa historia jego powstania, jak także użytkowania przez ostatni sezon.

gdzieś na wodzie z rudą

gdzieś na wodzie z rudą

wspólnie z Tomkiem podczas zawodów

Początek tej historii miał miejsce w ubiegłym roku w Poznaniu na targach Rybomania, gdzie spotkałem się z Michałem Mytko i Tomkiem Mańczakiem z pracowni ART-ROD. Podczas jednej z wielu dyskusji z chłopakami na temat wędzisk niejako poskarżyłem się, że ostatnimi czasy nie mogę trafić fajnej okoniowej szpady. Bo najgorsze jest w tym wszystkim to, że łowię okonie w wyjątkowo charakterystyczny dla mnie sposób. Specyfika mojego łowienia polega między innymi na tym, że odszedłem od tzw. „paproszenia”. Owszem jest kilka chwil, ba nawet miesięcy w roku, kiedy używam tych specyficznych przynęt. Jednak przez większość sezonu łowię okonie przynętami oscylującymi w granicach trzech lub czterech cali.

4paly soft na okonie

4paly soft na okonie

9,5 cm 4paly na 10 gramowej główce idealnie wpisuje się wymagania rudej

Ponadto lubię kije szybkie, dynamiczne o dużej sprężystości. Jego podstawową cechą charakterystyczną powinna być czułość w szczególności w dolnej granicy wyrzutowej, którą określiłem na około 3 gramy. Jednak z dużym zapasem mocy w dolniku, pozwalający w umiejętny sposób wyholować nawet z przyłowu większego sandacza czy szczupaka. Jak widać wymagania duże, którym ciężko sprostać wędziskom seryjnym. Produkowanym w głównej mierze dla większości a nie pod indywidualne gusta i wybrane gatunki, choć i to powoli się zmienia. Dlatego kończąc rozmowę z chłopakami stwierdziłem jednoznacznie, że cała nadzieja w nich. Ponieważ właśnie pracownia i wędka zbudowana na zamówienie jest dla mnie szansą na znalezienie tego, czego szukam. Podstawą w tym wypadku jest dobór idealnego blanku. Ponadto równie ważnym krokiem jest jego odpowiednie uzbrojenie w przelotki, które nadadzą mu charakterystycznej pracy. Zbrojąc sobie kija mam również wpływ na jego jakość a także na końcowe wykończenie tzw. całościowy desing wędziska, który nada mu indywidualny i niespotykany wygląd a ponadto zapewni mi komfort podczas wielo godzinnego codziennego wędkowania. Przecież spędzam na rybach więcej czasu niż w domu.
Kilka tygodni później telefon zadzwonił Michał z pytaniem kiedy mogę pojawić w Poznaniu ponieważ mamy dla Ciebie z Tomkiem niespodziankę. Nie mogąc się powstrzymać z ciekawości po kilku dniach zameldowałem się w pracowni. Jakież było moje zdziwienie kiedy po krótkim przywitaniu dostałem do ręki wędzisko. Miedziano rdzawy blank Lamiglasa Excel 782. Uzbrojony w przelotki Fuji KR Concept, z dzieloną rękojeścią wykonaną z portugalskiego korka Brul oraz zamontowanym na niej uchwytem Fuji SKSS 16. Wszystko starannie wykończone i dopieszczone w najdrobniejszym szczególe.
Pozytywne zaskoczenie nie schodziło mi z twarzy z pewnością wraz z jej nieco głupi wyrazem. Nie mogąc się powstrzymać zapytałem
- jak dobraliście parametry wędki i rodzaj wykończenia. Odpowiedź była prosta.
- Podczas naszej ostatniej rozmowy na temat okoniowych wędzisk słuchaliśmy Cię uważnie.
- I tylko na podstawie tej jednej rozmowy odważyliście się zrobić kija, zapytałem z niedowierzaniem?
- W sumie tak odrzekli praktycznie równocześnie, jakby byli przygotowani na zadanie tego pytania.
- A co będzie jak nie spełni on moich oczekiwań?
Michał z Tomkiem uśmiechnęli, po czym padał krótka odpowiedź. To nie możliwe Garbusie!.

avaruna na lekko idealna na okonie

avaruna na lekko idealna na okonie

avaruna moje nowe okoniowe kilery

W takim razie „szaPO BA” chłopaki, dla mnie jesteście wielcy a wasze działanie to pełna profeska. Oczywiście pogawędka trwała nadal a ja wciąż łypałem okiem na opartą o ścianę nową okoniową szpadę, nie mogąc wyjść z podziwu. Oczywiście już planowałem pierwsze nasze wspólne łowy. Jeszcze będąc w pracowni zażartowałem że od dziś mam nową rudą kochankę, co obu kolegom bardzo się spodobało i w sumie tak już zostało. Zapakowałem wędkę do auta, podziękowałem chłopakom i wyruszyłem do domu, snując po drodze wędkarskie plany. Jak tu szybciutko sprawdzić jak ruda spisuje się w praktyce.

soft 4play, ruda i okonie

soft 4play, ruda i okonie

brania były tak mocno wyczuwalne że łowienie po ciemku nie stanowiło problemów

Od tamtego czasu wspólnie z rudą polowaliśmy na okonie. Przez kolejne miesiące użytkowania przekonywałem się coraz bardziej jak idealnie chłopaki wpasowali się w moje oczekiwania. Dolny zakres rzutowy opisany na 3 gramy przy zastosowaniu plecionki minimum 0,08 był rewelacyjny. Dwu calowe przynęty silikonowe na 3 czy 5 gramowych główkach nie dość że latały jak szalone to nawet najdelikatniejsze brania wyczuwalne były w dolniku. Łowiąc zarówno w toni jak i z opadu wyczuwalne było dla mnie wszystko. Górna granica rzutowa rudej zatrzymała się przy 14 gramach w przypadku 3 calowych (7,5 cm) przynęt i 10 gram w przypadku 4 calowych (10 cm). Oczywiście uzależnione jest to od mięsistości przynęty, a mówiąc dokładniej jej wagi, która potrafi być różna przy tej samej wielkości. I tak dla przykładu 4 calowy bass assassin jest stanowczo lżejszy od Relaxa w tym samym rozmiarze. Innym przykładem będzie widoczny na zdjęciu 10 cm sandel slug, który jest stanowczo lżejszy niż przeciętne w tym rozmiarze jakiekolwiek klasyczne kopyto.

10 centymetrowy Sandel Slug na 8 gramowej główce

10 centymetrowy Sandel Slug na 8 gramowej główce

10 cm sandel slug jest stanowczo lżejszy niż tej samej wielkości jakiekolwiek kopyto

Punktem kulminacyjnym było zastosowanie powierzchniowego woblera 3D POP, który w połączeniu z rudą szpadą wykonywał głębokie „bluum”. Tego nie da się opisać to po prostu trzeba zobaczyć. Zdjęcia na których widać nasze zmagania to tylko namiastka tego co wspólnie wyrabialiśmy.

3D POP na okonie

3D POP na okonie

ten poper zwabi okonie nawet z 6 metrów

okonie z powierzchni

okonie z powierzchni

3D i jego głębokie plum

Okoniowy spinning spisywał się rewelacyjnie przy delikatniejszych sandaczowych połowach z opadu, bez problemu dając radę nawet tym większym mętnookim drapieżcom. Szybki i bardzo sprężysty blank oraz duży zapas mocy w dolniku pozwalał na bezpieczny i pewny hol.

okoń na raka

okoń na raka

3D crayfish będzie hitem sezonu 2014

Pewnego dnia łowiąc okonie z powierzchni trafiłem nawet 70 centymetrowego szczupaka, któremu ruda dała radę bez zająknięcia. Amortyzując kolejne popisowe numery cętkowanego drapieżcy.

szczupak z powierzchni

szczupak z powierzchni

piękny atak szczupaka na 3D POP z powierzchni

Najwięcej jednak frajdy miałem jesienią kiedy mocno spóźnione w tym roku duże okonie zaczęły intensywniej żerować. Kolejne hole ponad 40 centymetrowych okoni, były dla mnie kwintesencją tego co kocham najbardziej. Telegraf na wędce szedł od szczytówki aż po dolnik, a ja delektowałem się każdym kolejnym jakby był on pierwszym w życiu złowionym największym okazem.

3D crayfish w połącznie z rudą daje okonie z dna

3D crayfish w połącznie z rudą daje okonie z dna

nawet bardzo późną jesienią okonie żarły jeszcze raki

Zresztą nie tylko ja mogłem doświadczyć tych pięknych chwil, również moi goście, a było ich trochę, mieli okazję połowić tym okoniowym spinningiem. Pomimo a może właśnie dlatego że ich doświadczenie wędkarskie jest znacznie uboższe od mojego, oni również jeden po drugim, bez zbędnego klakierowania stwierdzali jednoznacznie, że jest to jedna z tych wędek, którą łowienie jest wędkarską poezją. Z pewnością na taki stan rzecz miał fakt że wszyscy połowili nią ryby. Pozwalało im to wydać opinię nie tylko co do samych wyrzutów, czy czucia przynęty podczas prowadzenia, ale również moment brania i zacięcia a także samego uwieńczającego holu.

goście u Garbusa

goście u Garbusa

Krzysztof w akcji z rudą na okoniach

goście u Garbusa

goście u Garbusa

Jakub w akcji z rudą na okoniach

goście u Garbusa

goście u Garbusa

Piotrek w akcji z rudą na okoniach

goście u Garbusa

goście u Garbusa

Klaudiusz w akcji z rudą na okoniach

Reasumując krótko i zwięźle jest to jedna z niewielu wędek jaką miałem okazję łowić, która urzekła mnie od samego początku. Pomimo iż okoniowych patyków mam kilka to na chwilę obecną rudy Lamiglas stał się jednym z niewielu liderów, bez których nie wybieram się na ryby.
Słowa uznania oraz wielkie podziękowania należą się również chłopakom Tomkowi i Michałowi za profesjonalizm a przede wszystkim za umiejętność słuchania i spełniania wędkarskich oczekiwań. W szczególności takich wariatów jak ja
Pozdrawiam i do zobaczenia gdzieś nad wodą
Paweł GARBUS Kołodziejczyk

Zobacz podobne artykuły:

Savage Gear 4play soft

Jeszcze nie tak dawno – w sumie ponad dziesięć lat temu a wydaje się jakby to było wczoraj. Nie myślałem, że moja wędkarska droga doprowadzi mnie do momentu, kiedy moje pudełka będą „kipieć” od przynęt, a ryb będzie jak na lekarstwo. Od kilku lat rynek przynęt miękkich (tzw. softów) rozwija się w tempie, jakiego chyba jeszcze nie było. Producenci prześcigają się w corocznym zaskakiwaniu wędkarzy kolorystyką, kształtem a co najważniejsze pracą wabików, które w przełowionych bądź ubogich w rybostan łowiska,...

Zobacz więcej...

Team Dragon 1220iST FD

Od wielu lat producenci prześcigają się w uatrakcyjnieniu swojej oferty, przedstawiając, co roku kolejne nowości. Jednak, by oferta była w miarę czytelna i zrozumiała dla przeciętnego zjadacza chleba, podzielona jest na serie w zależności od potrzeb i zasobności portfela kupującego. Jedną z takich serii, praktycznie w każdej firmie jest seria TEAM, co to oznacza? Z reguły jest to sprzęt, który posiada już odpowiednią jakość, przechodząc różne próby i stał się reprezentacyjnym produktem firmy. Firma Dragon posiada...

Zobacz więcej...

Lamiglas Excel czyli ruda i okonie

Okonie były, są i będą jedną z moich ulubionych ryb drapieżnych, którym poświęcam bardzo dużo czasu. Wiele lat wędkowania zajęło mi rozszyfrowanie ich największych tajemnic w szczególności tych największych okoni. Często odbywało się to kosztem wielu wyrzeczeń i zaniedbywania w sezonie innych ryb, chociażby sandaczy. Dzięki temu jednak, dziś świadomie i z powodzeniem, łowię bardzo dużo i bardzo dużych okoni, na których głównie skupiam swoją uwagę. I co najdziwniejsze robię to na naszych polskich wodach, bez ko...

Zobacz więcej...

Fenwick, Elite Tech, Walleye Jigging

Od autora Jesień dla mnie to czas intensywnych połowów, których głównym celem jest rodzina okoniowatych, reprezentowanych przez sandacza i okonia. Jednakże, aby z powodzeniem łowić ten rodzaj drapieżnika należy się solidnie przygotować. Głównie wędkuję z łodzi, a zatem bardzo istotnym, a może nawet jednym z najważniejszych elementów mojego wyposażenia jest wędzisko, które umożliwi mi swobodny i niczym nieograniczony połów oraz pozwoli na maksymalne wykorzystanie zastosowanych przynęt. Jestem wielkim fanem łowienia ...

Zobacz więcej...

Mikado Sensei

Od kilku już ładnych lat, na naszym rynku pojawia się coraz więcej ofert plecionek różnych firm, które sukcesywnie wypierają żyłki i choć właściwości ich są bardzo odmienne to jednak zyskują sobie coraz więcej zwolenników wśród wędkarskiej braci. Dobra plecionka powinna charakteryzować się niską ścieralnością, bardzo dobrym przewodzeniem tego co dzieje się z naszą przynętą, oraz wytrzymałością na węźle zgodnie z tym co podaje producent...

Zobacz więcej...

Projekt, realizacja i support techniczny - VIKINGSoft