Przewodnik wędkarski -
Paweł Kołodziejczyk!

Na ryby z Garbusem!

Choć wędkowanie w moim przypadku nie jest rodzinną tradycją,to jednak moi wędkarscy nauczyciele od zawsze powtarzali mi, że wyssałem to z mlekiem matki a w sumie to chyba urodziłem się z wędką w dłoni, chociaż sam tego faktu nie pamiętam – z pewnością zajęty byłem rybami ...

Kilka słów o mnieNa ryby z Garbusem

Jeziorowe potyczki

Okoniowa patologia

Łowienie okoni z pozoru nie wymaga zbyt wielkich umiejętności, przecież to tak wszędobylska ryba i do tego bardzo żarłoczna. Jednak to tylko pozory, które szybko weryfikowane są nad wodą....

Zobacz więcej...

Klasycznie i po nowemu

W poprzednim artykule „Sandacze na gumy” opisałem kilkanaście wybranych rodzajów silikonowych wabików i choć nie udało mi się opisać wszystkich jakie bym chciał, nie wspominając wszystkich z jakimi się spotkałem lub jakie można nabyć, uwagę skupiłem na tych najczęściej przez mnie stosowanych, które na co dzień pozwalają mi efektywnie łowić ryby....

Zobacz więcej...

Sandacz na gumę

Softbaits czyli nic innego jak przynęty miękkie, przywędrowały do nas na przełomie lat 80 i 90 za wielkiego oceanu. Początkowo było w sklepach ich niewiele i tak naprawdę mało kto w Polsce wiedział jak ich używać, jednak w miarę upływu czasu zaczęły pojawiać się masowo w najprzeróżniejszych kształtach, kolorach i wielkości. Jest to jeden z najbardziej dynamiczniej rozwijających się działów wędkarstwa, który trwa do dziś....

Zobacz więcej...

Nocne okonie

Kilka lat temu swoją uwagę skupiłem na nocnych sandaczach i z uporem maniaka łowiłem noc w noc przez ponad trzy miesiące. Bywając na wodzie codziennie, stwierdziłem pewną prawidłowość, która zmieniła wręcz wywróciła całą moją dotychczasową wiedzę o okoniach, które skutecznie łowiłem w dzień a okazało się że jeszcze lepiej można je łowić w nocy....

Zobacz więcej...

Kwiecień w maju

Tegoroczna zima pokazała pazury i nakazała pokornie czekać aż się wyszaleje, jednak w końcu odpuściła. W połowie kwietnia nadeszły cieplejsze dni tak więc bez wahania zwodowałem łódź i wyruszyłem na wiosenny rekonesans oczywiście z myślą o okoniach. Po kilku godzinnym rozpoznaniu stwierdziłem jednoznacznie, że to jeszcze nie ten czas. Echosonda wciąż pokazywała zaledwie sześć stopni temperaturę wody. Do tego wszystkiego ryby wciąż stały na zimowiskach, czyli pierwsze ławice zaczynały się od co najmniej od ośmiu...

Zobacz więcej...

Garbate przedzimie

Przedzimie to zazwyczaj krótki okres, pomiędzy złotą jesienią a nadchodzącym czasem biało-srebrnej srogiej zimy. Pogoda za oknem nie zachęca do wszelakich wypraw, jednak w głowie mam tylko jedną myśl – na ryby – te największe drapieżniki – więc bez namysłu pakuję niezbędne rzeczy i ruszam na wodę. ...

Zobacz więcej...

Okoniowa dekada

Pierwsze sierpniowe chłodniejsze noce wzmagają apetyty drapieżników, które powoli budzą się z lipcowego upalnego letargu. Aktywniejsze dają nadzieję na udane połowy. Przez wiele lat łowienia okoni wypracowałem sobie sposoby i metody, które wielokrotnie uświadamiały mnie w przekonaniu, że to, co robię jest prawie idealnym patentem na łowienie tych największych pasiastych drapieżników. ...

Zobacz więcej...

Nocne smoki i zapach jaśminu

Lekki majowy zefirek delikatnie marszczył lustro jeziora, siedząc tak i wpatrując się w znikające słońce za koroną drzew, poczułem jakiś znajomy zapach – właśnie zaczyna kwitnąć jaśmin – a więc nadszedł ten długo wyczekiwany czas, czas spotkania z mętnookimi drapieżcami....

Zobacz więcej...

Nocne żniwa

Jesień to czas spinningowych żniw i nie ważna jest pora. Pierwsze chłodniejsze noce mobilizują praktycznie wszystkie drapieżniki do aktywnego żerowania, czując w „ościach” zbliżającą się zimę obżerają się na potęgę. Ten właśnie długo wyczekiwany czas „wielkiej wędkarskiej obfitości” poświęcam przede wszystkim sandaczom, jednak, od kiedy odkryłem moje jeziorowe eldorado próbuję swych sił na tych najtrudniejszych, czyli leniwych, chimerycznych mętnookich psach w stojące wodzie. I choć wielu lekceważy sobi...

Zobacz więcej...

Czerwcowe chlapacze

Czerwcowy poranek nie należał do najcieplejszych, jednak wschodzące słońce coraz mocniej podgrzewało jeszcze chłodne powietrze. Powierzchnia wody niczym nie zakłócona wyglądała jak lustro, w którym można dostrzec swoje odbicie. Poszukując sandaczy na jeziorowych blatach trafiłem na stado okoni. Nie były to może okazy, lecz ryb wahające się w rozmiarach trzydziestu paru centymetrów tego gatunku dają już wędkarską satysfakcję. ...

Zobacz więcej...

Garbata wiosna

Marcowo-kwietniowe połowy, co roku obfitowały w duże ilości łowionych okoni, lecz wielkość łowionych ryb nie przekraczała z reguły dwudziestu paru centymetrów, zdarzały się pojedyncze nawet bardzo duże okazy, lecz nigdy nie były one główną atrakcją. Wczesną wiosną jednak nie są one tak chętne do współpracy, jak mam to miejsce już pod koniec maja czy z początkiem czerwca. ...

Zobacz więcej...

Październikowy szczupak

Październik to jeden z moich ulubionych miesięcy na wędkarskie wyprawy pomimo pogody, która czasem postraszy zimnym wiatrem lub deszczem a czasem rozpieści ostatnimi jesiennymi promieniami słońca, lecz mimo tych rozbieżności jest też kilka zalet. Turyści i sezonowi wędkarze pochowali już swoje jednostki pływające, więc na taflę powrócił spokój i cisza a tylko nieliczni twardziele pozostali na wodzie, którzy wiedzą, że październik może być miesiącem wielkich ryb....

Zobacz więcej...

Lipcowe szczupaki

Lipiec to jeden z najgorszych miesięcy wędkarskich, letnie upały dokuczają nie tylko ludziom, powodują również małą aktywność ryb lub ograniczają ją do bardzo krótkich okresów żerowania. Ciepła i zielonkawo-kwitnąca woda oraz ciągle czepiające się zielsko naszych przynęt nie daje komfortu łowienia. Jednak przy odrobinie szczęścia i determinacji można trafić na żerowania wielkich szczupaków w samo południe, trzeba tylko łowić, łowić i jeszcze raz łowić. ...

Zobacz więcej...

Majówka z Garbusem

Okoń to jedna z najpopularniejszych i najliczniej występujących ryb w naszych wodach. Łowienie okoni z przedziału od kilkunastu do dwudziestu paru centymetrów nie należy do wielkich wyczynów i praktycznie każdy wędkarz jest w stanie złowić kilkanaście bądź nawet kilkadziesiąt sztuk. Jednak by dobrać się do tych największych i najstarszych trzeba troszkę po filozofować. Majowe połowy to głównie jeziora a jak jeziora to oczywiście całodzienne połowy z łodzi, które dają ogromne możliwości wędkowania....

Zobacz więcej...

Projekt, realizacja i support techniczny - VIKINGSoft