Przewodnik wędkarski -
Paweł Kołodziejczyk!

Na ryby z Garbusem!

Choć wędkowanie w miom przypadku nie jest rodzinną tradycją,to jednak moi wędkarscy nauczyciele od zawsze powtarzali mi, że wyssałem to z mlekiem matki a w sumie to chyba urodziłem się z wędką w dłoni, chociaż sam tego faktu nie pamiętam – z pewnością zajęty byłem rybami ...

Kilka słów o mnieNa ryby z Garbusem

Sandaczowe żniwa

Opowiadania, relacje, felietony

Pierwsze październikowe przymrozki są zwiastunem wzmożonej aktywności wszelkich drapieżników, dlatego każdą wolną chwilę spędzam na wodzie. Głównym celem każdej wyprawy są przede wszystkim okonie i sandacze, ale często zdarzają się szczupakowe przyłowy.

październikowy mroźny poranek

październikowy mroźny poranek
Choć wędkarstwem pałam się od kilkudziesięciu lat, to wciąż na swej drodze spotykam „wędkarskich świerzaków”. Jednym z nich, który w ostatnim czasie zaraził się wędkarstwem jest mój koleżka Marcin. Jak większość nie doświadczonych wędkarzy jest chłonny wiedzy, często zadając pytania, ale również spragniony codziennych wizyt nad wodą tym bardziej, że z tak krótkim stażem ma już na rozkładzie pięknego 78 cm szczupaka. Dlatego właśnie Marcin w ostatnim czasie, praktycznie zawsze towarzyszy mi podczas jeziorowych rekonesansów.

wyczekując pierwszego brania

wyczekując pierwszego brania
Od kilku dni okonie i sandacze wykazywały wzmożoną aktywność, szczególnie w stałych, określonych godzinach, a wyświetlacz na echosondzie pokazuje z dnia na dzień, że woda zaczyna zbliżać się do magicznych 10 stopni, co zapowiada, że każdy kolejny dzień może okazać tym, na który od dawna czekamy. Wczoraj wieczorem przyjechał brat Marcina, który trzymał w rękach wędkę dosłownie kilka razy w życiu, lecz gdy tylko usłyszał, że wybieramy się rano na ryby postanowił bez wahania do nas dołączyć.
Kilka minut po szóstej rano, jeszcze zupełnie po ciemku, wyruszaliśmy na wodę we trójkę. Ponieważ koledzy są mało doświadczonymi wędkarzami to jeszcze przed wypłynięciem wyposażyłem ich w jednoczęściowe wędziska Inazuma Xplode oraz kołowrotki Nano Crystal ZTX, na które nawinięta była plecionka X-plode 0,12. Wymieniony zestaw jest idealnym do nauki sandaczowych pstryków. Szybkie, mocne i czułe kije za pomocą plecionki idealnie przenoszą brania na blank, z takim sprzętem pozostało tylko złowić rybę.
Na co dzień, jestem przewodnikiem wędkarskim, więc nauczanie laików to moja codzienna praca. Wytłumaczyłem, zatem pokrótce kolegom jak łowić, czego się spodziewać oraz na co należy zwracać uwagę i jak reagować by skutecznie łowić. Na pierwszy ogień poszła jedna z moich ulubionych bankówek, która raczej mnie nie zawodzi. Jednak nie tym razem, praktycznie po czterdziestu minutach łowienia nawet brania – czyżby to nie był ten dzień? Zacząłem się zastanawiać jak podejść dzisiejszego przeciwnika. Już po chwili staliśmy na podwodnej górce – może okonie, chociaż dadzą odrobinę satysfakcji? Nie pomyliłem się, chwilę przed świtem pasiaste garbusy był wyjątkowo aktywne. Choć moi kompani nie mieli tyle szczęścia to mnie udało się złowić kilka mniejszych i jednego ponad 40 cm. Okoniowa aktywność dawała również nadzieję, że mętnookie pieski jeszcze dziś zaczną gryźć.

okoniowe łakomstwo

okoniowe łakomstwo
Chwilę przed ósmą rano, słońce zaczęło powoli i leniwie przebijać się przez dosyć ciężkie i zachmurzone niebo, pokazując się leniwie nad wierzchołkami wysokich sosen. Nasze rozczarowanie brakiem sandaczowych pstryknięć zaczynało powoli rosnąć, co najgorsze okonie również przestały atakować. Przypomniałem sobie wtedy o jeszcze jednej bankowej miejscówce, która o tej porze roku potrafiła zaskakiwać. Szybkie przestawienie łodzi na szczyt stoku, a po drodze echosonda pokazała piękne ryby – i znowu powraca nadzieja, że jeszcze dziś się uda. Ustawiliśmy się na sześciu metrach i zaczęło się. Po niecałych piętnastu minutach łapię pierwszego sandacza. Chłopaki od razu ożywili się znacznie i z większą dokładnością oraz starannością zaczęli prowadzić przynęty według wcześniej udzielonych im wskazówek.

październikowy sandacz

październikowy sandacz
Następnym szczęściarzem okazał się Artur, który notabene częściej towarzyszy w wyprawach wędkarskich niż w nich aktywnie uczestniczy. Ładnie zapięty w tempo z opadu sandacz mierzyły całe 59 cm a po szybkiej sesji fotograficznej wraca do wody. Nie dość, że to pierwsza ryba Artura na spinning, to do tego jeszcze sandacz, jedna z najtrudniejszych technicznie ryb do złapania. Dlatego tym większe należały mu się gratulacje.

Artur i jego pierwsza spinningowa ryba

Artur i jego pierwsza spinningowa ryba
Bez ryby został jeszcze Marcin, który tak naprawdę był inicjatorem wyjścia brata na ryby. Jednak na chwilę się uspokoiło a ja chcąc pocieszyć kolegę stwierdziłem, że na niego też dziś przyjdzie kolej i mój wędkarski nos podpowiadał mi, że będzie to największa dziś ryba. Po tych proroczych słowach, stało się coś, czego nie spodziewałby się nikt. Otóż, po kolejnej zmianie przynęty, którą tym razem był fishunter w kolorze 117 – moim ulubionym.

pierwsze branie, pierwszy sandacz

pierwsze branie, pierwszy sandacz
Marcin nagle krzyczy mam, od razu każdy z nas zwinął swoje wędziska, ponieważ po dość sporym ugięciu kija wiedziałem już, że to nie jest mała ryba. Dlatego też stanąłem obok niego, by hol zakończyć pięknym zdjęciem starałem się go spokojnie instruować a widząc wędkarskie podniecenie na twarzy kolegi chciałem go nieco uspokoić by nie popełnił jakiegoś szkolnego błędu. Choć sandacz nie dawał za wygraną, to jednak po krótkim, choć dynamicznym holowaniu i szybkim pewnym podebraniu ląduje w łódce. Radość łowcy jest nie do opisania, zadowolenie i szczęście to za mało by opisać ten specyficzny wyraz twarzy. Tak, więc po niecałych trzech godzinach na wodzie każdy z naszej trójki złowił piękną rybkę i teraz zadowoleni i spełnieni mogliśmy udać się na zasłużone śniadanko.
Pozdrawiam i do zobaczenia gdzieś nad wodą
Paweł GARBUS Kołodziejczyk

Zobacz podobne artykuły:

Wędkarskie ostatki

Praktycznie do czwartej rano siedziałem przed komputerem by nadrobić jutrzejszej kilka godzin wędkowania. Choć ostatnio nie mam czasu na nic, ze względu na całą masę obowiązków zarówno służbowych jak i osobistych to jednak postanowiłem wygospodarować kilka godzin, ostatniego dnia na swoim jeziorku i zakończyć sezon spinningowy. Od 1 grudnia obowiązuje zakaz spinningu, który trwać będzie aż do 1 maja roku następnego, więc aż na pięć miesięcy będzie trwać nasza „separacja”. ...

Zobacz więcej...

Aktorzy na rybach w Lubniewicach

28 października, 2013 roku w Lubniewicach nad jeziorem Lubiąż odbyły się zawody aktorów. Do sportowej rywalizacji przystąpiło ponad 80 zawodników z desek teatru, kina, filmu a także reprezentanci branży wędkarskiej. Ponadto byli też goście honorowi między innymi Krzysztof Daukszewicz oraz Violetta Ozimkowski Daukszewicz. Jak wyglądała pierwsza tego rodzaju impreza wędkarska w Lubniewicach przeczytajcie sami....

Zobacz więcej...

Fakty i mity czyli przynęta doskonała

Wiele jest teorii na temat przynęty doskonałej, skutecznej czy też takiej, na którą ciągle się łowi z sukcesem, ja jednak od niedawna mam nową, a wszystko za sprawą pewnych wydarzeń które to spowodowały. To właśnie w ten sposób powstają wciąż nowe wędkarskie mity, które później obalane są kolejnymi – no cóż, takie jest to wędkarstwo....

Zobacz więcej...

Zimowe okonie na ciepło

Nowy sezon wędkarski rozpoczęty, pierwsze trociowo - pstrągowe wyprawy już za mną, jednak ta niecodzienna zima a w rzeczywistości jej brak z wyjątkowo dodatnimi temperaturami spowodowała nie małe zamieszanie w ichtiofaunie. Korzystając z okazji braku pokrywy lodowej i mojej okoniowej fascynacji postanowiłem pierwszy raz w tym nowym sezonie sprawdzić, co w jeziorowej toni piszczy i wybrałem się na wędkowanie z łodzi. ...

Zobacz więcej...

Week of Real Eel

Rok 2012 z pewnością był niezwykły dla wielu z Was, jak również dla firmy Savage Gear i całego zespołu konsultantów i testerów. Nie tylko z powodu przewidywanego końca świata choć żyjemy do dziś – to oczywiście żart, lecz z powodu pracy nad nową przynętą, której premiera odbyła się w miesiącu czerwcu na targach EFEETX w Paryżu. To właśnie w tym miejscu drugi rok z rzędu Savage Gear został uhonorowany za najlepszą przynętę miękką prezentowaną podczas tych targów. ...

Zobacz więcej...

Projekt, realizacja i support techniczny - VIKINGSoft