Przewodnik wędkarski -
Paweł Kołodziejczyk!

Na ryby z Garbusem!

Choć wędkowanie w miom przypadku nie jest rodzinną tradycją,to jednak moi wędkarscy nauczyciele od zawsze powtarzali mi, że wyssałem to z mlekiem matki a w sumie to chyba urodziłem się z wędką w dłoni, chociaż sam tego faktu nie pamiętam – z pewnością zajęty byłem rybami ...

Kilka słów o mnieNa ryby z Garbusem

Paweł Grzecznik

Hand Made

Paweł Grzecznik urodził się na Podkarpaciu w miejscowości Nisko. Tam też stawiał swoje pierwsze wędkarskie kroki nad małą rzeczką Rudna i nad wielkim podkarpackim Sanem. Od 11 roku życia zamieszkał wraz z rodzicami w Brodnicy i tam też wstąpił w szeregi Polskiego Związku Wędkarskiego stając się jego pełnoprawnym członkiem. Nad brodnickimi jeziorami czy też ukochaną rzeką Drwęcą szlifował swój kunszt wędkarski zdobywając kolejne doświadczenia w połowach różnych ryb.

Paweł Grzecznik

Paweł Grzecznik
Szczególnie do gustu przypadły mu połowy ryb łososiowatych a ponad wszystko połowy Drwęckich troci i łososi, w których odnosi swoje osobiste sukcesy. Na swoim koncie ma też kilka sportowych wędkarskich osiągnięć. Kilkanaście lat temu zaczął swoją przygodę z ręcznie wykonywanymi przynętami, zwane też popularnie rękodziełem. Dziś jego przynęty zna większość wędkarzy w kraju jak również za granicą pod nazwą P.G. lub też brodnickie.

Paweł Grzecznik

Paweł Grzecznik
Pierwszymi przynętami wyprodukowanymi przez Pawła były oczywiście wahadłówki, które dziś po wielu latach doskonalenia kunsztu rękodzielniczego poza niesamowitym i niepowtarzalnym wyglądem, fantastycznie pracują i potrafią być piekielnie skuteczne. Dotyczy się to również błystek obrotowych, które swym wyglądem często przypominają wędkarską biżuterię.

wahadła, woblery, obrotówki

wahadła, woblery, obrotówki

przynęty wykonane ręcznie przez Pawła Grzecznika

Woblery, które produkuje Paweł to wszechstronne i znakomite przynęty. Z pod jego ręki wychodzą prawdziwe arcydzieła na pstrągi, torcie, klenie, jazie czy też bolenie, sandacze czy nawet szczupaki.

Paweł Grzecznik

Paweł Grzecznik
Oczywiście jak w prawdziwej Polskiej wędkarskiej rodzinie nie może obejść się bez tradycji tak i w przypadku Pawła jest ona kontynuowana przez Igora, który od dwóch lat wraz z Pawłem czynnie bierze udział w wędkarskich eskapadach

Igor Grzecznik

Igor Grzecznik

drugie brodnickie pokolenie wędkarskich tradycji

samodzielnie wędkując i zdobywając wędkarskie szlify pod okiem doświadczonego ojca oraz od najmłodszych lat uczy się wędkarskiego kunsztu rękodzielniczego poznając tajniki produkcji brodnickiego rękodzieła. Tak więc za kilkanaście lat, na rynku z pewnością pojawią się nowe przynęty, sygnowane I.G. co dziś już cieszy całą rzeszę wędkarskiej braci.

Igor Grzecznik

Igor Grzecznik

drugie brodnickie pokolenie rękodzielników

Każdy kto chciałby zamówić sobie jakiekolwiek przynęty może to zrobić bezpośrednio u Pawła kontaktując za pomocą poczty elektronicznej pod adresem: przynetyPG@poczta.fm lub telefonicznie 535 23 64 48
Zapraszam na jego autorską stronę gdzie można zamówić jego wyroby jak również poczytać dużo więcej na jego temat PRZYNETYPG

Zobacz podobne artykuły:

Paweł Grzecznik

Paweł Grzecznik urodził się na Podkarpaciu w miejscowości Nisko. Tam też stawiał swoje pierwsze wędkarskie kroki nad małą rzeczką Rudna i nad wielkim podkarpackim Sanem. Od 11 roku życia zamieszkał wraz z rodzicami w Brodnicy i tam też wstąpił w szeregi Polskiego Związku Wędkarskiego stając się jego pełnoprawnym członkiem. Nad brodnickimi jeziorami czy też ukochaną rzeką Drwęcą szlifował swój kunszt wędkarski zdobywając kolejne doświadczenia w połowach różnych ryb....

Zobacz więcej...

Woblery - robić czy kupować?

Chociaż standardowych przynęt na naszym rynku nie brakuje to jednak przy każdej wizycie w jakimkolwiek sklepie wędkarskim zawsze odczuwałem niedosyt. Przynęty imitujące różnego rodzaju owady na jazie, klenie, pstrągi czy lipienie, a w innym zaś przypadku „boleniowe kilery” to dziś charakterystyczne wyposażenie spinningisty, który własnoręcznie wykonuje swoje przynęty....

Zobacz więcej...

Kogut, jig - łyk historii

Przez wiele lat w łowieniu sandaczy przewagę nad spinningistami mieli wędkarzy używający przynęt naturalnych. Sytuacja zaczęła zmieniać się powoli, kiedy to przywędrowały do nas, za wielkiego oceanu jak większość innych przynęt – koguty. I jak większość przynęt, szybko zyskały sobie rzesze zwolenników. Z pewnością podyktowane było to ich skutecznością a być może brakiem innej alternatywy w tamtych jakże trudnych czasach, którą skutecznie można łowić mętnookiego drapieżcę....

Zobacz więcej...

Projekt, realizacja i support techniczny - VIKINGSoft