Przewodnik wędkarski -
Paweł Kołodziejczyk!

Na ryby z Garbusem!

Choć wędkowanie w miom przypadku nie jest rodzinną tradycją,to jednak moi wędkarscy nauczyciele od zawsze powtarzali mi, że wyssałem to z mlekiem matki a w sumie to chyba urodziłem się z wędką w dłoni, chociaż sam tego faktu nie pamiętam – z pewnością zajęty byłem rybami ...

Kilka słów o mnieNa ryby z Garbusem

Cormoran Chronos XD8PiF

Testy sprzętu wędkarskiego

Od autora
Każda firma w swej ofercie posiada produkty, które w pewien sposób są znakiem rozpoznawczym dla danej marki. Wiele z tych produktów, wraz z rozwojem technologicznym przechodzi kolejne zmiany, stając się w ten sposób produktem prawie doskonałym, przynajmniej w mniemaniu konstruktorów. Cormoran w swej ofercie posiada kilka takich produktów a jednym z nich jest kołowrotek Chronos, który jak wynika z opisu producenta, przeszedł totalną metamorfozę, by zadowolić najwybredniejsze wędkarskie gusta. Choć nie miałem okazji łowić poprzednią wersją, o której słyszałem wiele dobrego z ust wędkarskiej braci, dlatego też z wielkim zaciekawieniem przystąpiłem do intensywnych testów nowej, ulepszonej wersji a wybrałem sobie wielkość 2000.
O produkcie słów kilka
Z katalogu Cormorana na 2012 rok, w którym Chronos XD 8PiF prezentowany jest jako nowość, wyczytać można wiele ciekawych informacji, choć nie bezpośrednio to jednak za pomocą odpowiednich ikon umieszczonych przy opisie, do których legendę znajdziemy na pierwszych stronach tej publikacji. Jest tam oczywiście kilka podstawowych informacji jak w wielu innych kołowrotkach, są również takie, które specyficzne i wiele mówią o tym młynku. Jedną z nich jest zastosowanie w tym modelu łożysk NCBB (Non Corrosion Ball Bearings) stworzonych specjalnie na słoną wodę, co sprawia, że jego zastosowanie może być bardzo wszechstronne. Ponadto korpus kołowrotka wykonano z wytrzymałego aluminium odpornego na odkształcenia.
Natomiast system INFINITE, który zastosowano w Chronos XD gwarantuje perfekcyjną blokadę obrotów wstecznych. Są też informacje na temat szpuli typu LONG CAST, która pozwala uzyskać duże odległości wyrzutu jak również specjalnego jej posuwu typu LOCOMOTIVE S-LEVEL WIND, dzięki któremu system nawijania żyłki bądź plecionki jest nienaganny.
Ponadto są jeszcze dwie rzeczy, o których producent nie wspomina w opisie a których moim zdaniem warto wspomnieć chociażby ze względu na ich unikatowe rozwiązanie czy też dużą funkcjonalność. Pierwszą z nich jest łożyskowana szpula, a dokładniej szpula pracująca na trzpieniu, pod którą umieszczone jest łożysko, co sprawiało, że jej praca była praktycznie nie słyszalna.
Drugim zaś istotnym szczegółem, na który zwróciłem uwagę jest odkręcana rączka bez zbędnych śrubek czy innych zabezpieczeń. Ułatwia to bardzo mocno transport kołowrotka czy to razem z wędką czy też osobno.
Test - czyli alternatywny stosunek ceny do jakości
Testowanie rozpocząłem od styczniowych wypraw za pstrągiem, zbrojąc młynek w żyłeczkę 0,18, która dzięki opisywanemu wyżej specjalnemu systemowi posuwu szupli została równo nawinięta, a szpula typu Long Cast pomieściła grubo ponad sto metrów żyłki. Podczas rzutów szpula pięknie oddawał żyłkę i rzuty nawet najmniejszymi kilku gramowymi przynętami nie stanowiły najmniejszego problemu. Kołowrotek spisywał się świetnie, płynna praca, praktycznie bezszelestna dawała dużo frajdy z wędkowania. Moją uwagę zwrócił również długi i bardzo precyzyjny hamulec, który można było bez problemu ustawić wedle wielkości ryby nawet podczas holu dawał się płynnie regulować. Kolejne miesiące wędkowania sprawiły, że zacząłem mocno przyzwyczajać się do tego młynka.
Od dłuższego już czasu miałem umówione wspólne wędkowanie z moim serdecznym kolegą Piotrem, który zaprosił mnie na irlandzkie szczupaki. Oczywiście Chronos poleciał ze mną na zieloną wyspę, uzbrojony tym razem w plecionkę 0,14, która jak w przypadku żyłki również idealnie ułożyła się na szpuli. Kołowrotek spisywał się wyśmienicie biorąc pod uwagę trudne irlandzkie warunki pogodowe, krótko mówiąc praktycznie nieustający deszcz, który nawet na chwilę nie pozwalał nam o sobie zapomnieć, spisywał się wyśmienicie. Nawet podczas intensywnego i czasami siłowego holu pięknego ponad metrowego szczupaka, nie zawiódł mnie nawet na moment.

irlandzki pike

irlandzki pike
Jednak by tradycji stało się zadość sprawdziłem go jeszcze raz licząc, że pokaże swoją słabość, bo przecież nie trafiłem jeszcze sprzętu idealnego. Intensywne całodzienne połowy sandaczy i okoni na moim ulubionym jeziorku, miały mnie przekonać, wyprowadzić mnie z błędu. Przez kolejne miesiące pozostając przy plecionce jigowałem na potęgę różnymi gramaturami i wielkościami przynęt. Jednak kołowrotek mimo upływu czasu pracował jak nowy. Kolejne hole mniejszych i większych ryb odbywały się bez zarzutu, a długi i precyzyjny hamulec wciąż dawał się płynnie regulować. Nawet żadnych dziwnych odgłosów nie chciał z siebie wydać ten kręcioł, pomimo że usilnie starałem się go skatować.

nocny okoń

nocny okoń
Subiektywna ocena autora
Cormoran Chronos XD 8PiF to jeden z tych niewielu kołowrotków na polskim rynku, które według opisu producenta są w rzeczywistości takie same. Pomimo dość dużej wagi jak na testowaną wielkość 2000,która wynosi aż 290 gram, nie odczułem jakiegoś większego zmęczenia podczas całodziennych połowów przez ponad siedem miesięcy testów. Precyzyjny i płynny hamulec, który łatwo dawał się przestawiać podczas holu wiele razy uratował mnie przed porażką. Praktycznie prawie doskonały i funkcjonalny, spełniający wszystkie moje oczekiwania dzięki możliwości przetestowania stał się jednym z tych kołowrotków w moim arsenale sprzętowym, na których ciężko się zawieźć. Dodatkowym argumentem przemawiającym na jego korzyść jest cena wahająca się w granicach 350 zł która jest idealnym stosunkiem ceny do jakości, sprawiając jednocześnie że jest to maszynka prawie na każdą kieszeń, którą śmiało polecam.
Więcej zdjęć z testów w galerii klikając tutaj
Pozdrawiam i do zobaczenia gdzieś nad wodą
Paweł GARBUS Kołodziejczyk

Zobacz podobne artykuły:

Fenwick HMX, HMG, Elite Tech River Runner

Niewielkie nizinne rzeki czy też bardzo małe rzeczki, których wielkość czasami nie przekracza dwóch, trzech metrów szerokości. Wymagające od wędkarza sprawności fizycznej na poziomie aktywnego sportowca i umiejętności trapera są moimi ulubionymi łowiskami w poszukiwaniu pstrąga potokowego. Swoją niedostępnością i dzikością natury wręcz zachęcają do odkrywania zasobów ichtiofauny. Wymagają również odpowiedniego, wręcz idealnego przygotowania sprzętowego....

Zobacz więcej...

Lunker City - Shaker

Lunker City, to jedna z wiodących i bardzo popularnych firm za oceanem, specjalizująca się w produkcji przynęt miękkich. Jej oferta składa się z kilkudziesięciu przeróżnych propozycji o bardzo różnorodnym kształcie, ubarwieniu i rodzajach przynęt. Shaker występuje w trzech rozmiarach i kilkudziesięciu wersjach kolorystycznych. Według amerykańskiego systemu miar jego wielkość została oznaczona następująco: 3,25 cala (8,25 cm); 4,5 cala (11,43 cm) oraz 6 calowe (15,24 cm)....

Zobacz więcej...

Fenwick, Elite Tech, Walleye Jigging

Od autora Jesień dla mnie to czas intensywnych połowów, których głównym celem jest rodzina okoniowatych, reprezentowanych przez sandacza i okonia. Jednakże, aby z powodzeniem łowić ten rodzaj drapieżnika należy się solidnie przygotować. Głównie wędkuję z łodzi, a zatem bardzo istotnym, a może nawet jednym z najważniejszych elementów mojego wyposażenia jest wędzisko, które umożliwi mi swobodny i niczym nieograniczony połów oraz pozwoli na maksymalne wykorzystanie zastosowanych przynęt. Jestem wielkim fanem łowienia ...

Zobacz więcej...

Daiwa Tournament 0,14 fluo

Od autora Łowiąc ryby ponad 25 lat niejednokrotnie miałem okazję przekonać się na „własnej skórze” jak ważnym elementem zestawu jest linka, a dokładniej mówiąc jej kilka podstawowych cech takich jak: wytrzymałość – określana prze producenta; rozciągliwość – szczególnie w przypadku żyłek; odporność na ścieranie – dotyczy przede wszystkim plecionek oraz ostatni i jak że ważny szczegół, a mianowicie – pamięć do odkształceń. Od kilku już lat łowię wyłącznie plecionkami często w naprawdę bardzo tr...

Zobacz więcej...

Lamiglas Excel czyli ruda i okonie

Okonie były, są i będą jedną z moich ulubionych ryb drapieżnych, którym poświęcam bardzo dużo czasu. Wiele lat wędkowania zajęło mi rozszyfrowanie ich największych tajemnic w szczególności tych największych okoni. Często odbywało się to kosztem wielu wyrzeczeń i zaniedbywania w sezonie innych ryb, chociażby sandaczy. Dzięki temu jednak, dziś świadomie i z powodzeniem, łowię bardzo dużo i bardzo dużych okoni, na których głównie skupiam swoją uwagę. I co najdziwniejsze robię to na naszych polskich wodach, bez ko...

Zobacz więcej...

Projekt, realizacja i support techniczny - VIKINGSoft